Logo
Strona główna
Regulamin
Jak dodać wpis?
Najpopularniejsze
Twoja wyszukiwarka
Spis Katalogów - www.KATALOGI.net.pl Katalogi Stron SEO Ranking katalogów stron internetowych
Szybki podgląd zawartości http://politycznie-apolitycznie.blog.onet.pl/:

Politycznie, apolitycznie nie tylko o polityce. Artykuły, felietony, krytyka. - Onet.pl Blog  Felietony, refleksjeBlog w kategorii: Polityka  Następny »   Szukaj bloga:  Zaloguj się
Politycznie, apolitycznie...nie tylko o polityce
Przeszukaj teksty Napisane dnia...PnWtŚrCzPtSoNd 12345678910111213141516171819202122232425262728293031    Ostatnio dodane wpisy
  • Rzetelność (Sławomir Zając; 23.04.2012)
  • Lustrzane odbicie (Sławomir Zając; 09.02.2012)
  • Psychologia internetowego tłumu (Sławomir Zając; 25.01.2012)
  • GMO kontra "zieloni" (Sławomir Zając; 30.12.2011)
  • Jednomandatowe wcale nie takie dobre (Sławomir Zając; 13.10.2011)
  • O OFE z innej strony (Sławomir Zając; 10.10.2011)
  • Zagrożenie wolności słowa (Sławomir Zając; 24.07.2011)
  • Komentarz do komentarzy (Sławomir Zając; 24.11.2010)
  • Nadzieja na poprawę (Sławomir Zając; 08.11.2010)
  • Odpowiedzialność po polsku (Sławomir Zając; 21.10.2010)
Archiwum2012
 Kwiecień
 Luty
 Styczeń
2011
 Grudzień
 Październik
 Lipiec
2010
 Listopad
 Październik
 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec
 Maj
 Kwiecień
Warto odwiedzić - każdego dniaPajacykWarto odwiedzić - kulturalnieRozrywka w TrójceWarto odwiedzić - publicystyczniePolityka.plPolskie Radio - Sygnały dniaPublicystyka w TokFMPAP - EuroparlamentWarto odwiedzić - osobiścieStanisław Tym - artykuły w PolityceArtur AndrusWarto odwiedzić - innePromuj notkęWarto odwiedzić - w przyszłościSławomir Zając Księga gościWpisz sięPrzeglądnij StatystykaIlość wejść: 3077
Komentarzy: 4
Rzetelność (Sławomir Zając; 23.04.2012)Lustrzane odbicie (Sławomir Zając; 09.02.2012)Psychologia internetowego tłumu (Sławomir Zając; 25.01.2012)GMO kontra "zieloni" (Sławomir Zając; 30.12.2011)Jednomandatowe wcale nie takie dobre (Sławomir Zając; 13.10.2011)O OFE z innej strony (Sławomir Zając; 10.10.2011)Zagrożenie wolności słowa (Sławomir Zając; 24.07.2011)Komentarz do komentarzy (Sławomir Zając; 24.11.2010)Nadzieja na poprawę (Sławomir Zając; 08.11.2010)Odpowiedzialność po polsku (Sławomir Zając; 21.10.2010)Z głupotą trzeba walczyć (Sławomir Zając; 04.10.2010)Równość (Sławomir Zając; 24.09.2010)Królem musi być i basta! (Sławomir Zając; 23.09.2010)Incydent (Sławomir Zając; 22.09.2010)Uczucie ulgi (Sławomir Zając; 08.09.2010)Zaburzenia urojeniowe (Sławomir Zając; 06.09.2010)NSZZ "Solidarność" 1980 (Sławomir Zając; 31.08.2010)Próżność żyjących (Sławomir Zając; 26.08.2010)Prezydent przeceniony (Sławomir Zając; 16.08.2010)Moralny upadek (Sławomir Zając; 05.08.2010)Sposób odczuwania (Sławomir Zając; 01.08.2010)Fanatycy (Sławomir Zając; 23.07.2010)Powrót Prezesa (Sławomir Zając; 17.07.2010)Krzyż męczeński (Sławomir Zając; 12.07.2010)Dwie wizje (Sławomir Zając; 02.07.2010)Przywilej i obowiązek (Sławomir Zając; 02.07.2010)Pal licho co powiedział Palikot (Sławomir Zając; 28.06.2010)Woda sodowa uderza do głowy (Sławomir Zając; 24.06.2010)Wybierz swoje poglądy (Sławomir Zając; 18.06.2010)„Prawdziwi polscy patrioci̶... (Sławomir Zając; 15.06.2010)Rozważcie proszę... rozważcie proszę.... (Sławomir Zając; 14.06.2010)Mistrzostwa Świata i wyścig F1 zamias... (Sławomir Zając; 10.06.2010)Kompetencje zamiast partyjniactwa (Sławomir Zając; 02.06.2010)Polityczna obstrukcja (Sławomir Zając; 31.05.2010)(Bez)sens kampanii wyborczej (Sławomir Zając; 28.05.2010)Troska o demokrację (Sławomir Zając; 21.05.2010)Słuchać i pamiętać ważne informacje (Sławomir Zając; 17.05.2010)Powierzchowna zmiana (Sławomir Zając; 16.05.2010)Znaczenie słów (Sławomir Zając; 06.05.2010)Solidarni rozmawiają (Sławomir Zając; 30.04.2010)Konflikt testamentów (Sławomir Zając; 28.04.2010)Obowiązek Marszałka Sejmu (Sławomir Zając; 26.04.2010)Żałobna histeria mediów (Sławomir Zając; 25.04.2010)Prawda według Bielana (Sławomir Zając; 25.04.2010)Od Kandydata Jedności Narodu do Grzeg... (Sławomir Zając; 24.04.2010)Prolog (Sławomir Zając; 24.04.2010)
23 kwietnia 2012RzetelnośćW ostatnich dniach Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok w sprawie zgodności z ustawą zasadniczą trybu wprowadzenia poprawki zgłoszonej przez senatora Marka Rockiego do ustawy o dostępie do informacji publicznej. Bazując na przekazie większości mediów można odnieść mylne wrażenie, że zakwestionowana została treść tej poprawki lub cała ustawa.

Najważniejsze fragmenty komunikatu Trybunału Konstytucyjnego do orzeczenia:
(...) Tryb wprowadzenia kwestionowanych przepisów jest niezgodny z konstytucją. (...)
Trybunał nie oceniał zawartości merytorycznej tych przepisów, lecz - zgodnie z wnioskiem Prezydenta - kontrolował wyłącznie konstytucyjność trybu ich wprowadzenia do ustawy. (...)

Cały komunikat można przeczytać tutaj

Na łamach wielu serwisów internetowych pojawiły się tytuły "Poprawka Rockiego niekonstytucyjna", "Poprawka Rockiego niezgodna z konstytucją" sugerujące, że treść tej nowelizacji jest sprzeczna z konstytucją.
W rzeczywistości zakwestionowany został tylko sposób wprowadzenia tej poprawki, a TK w ogóle nie odnosił się do jej zawartości.

Niektórzy dziennikarze poszli jeszcze dalej i "obwinili" "poprawkę Rockiego" o zamieszanie związane z umową ACTA. Rzekomo ta nowelizacja spowodowała brak informacji o trwających negocjacjach w sprawie umowy.
Nowelizacja ustawy o dostępie do informacji publicznej weszła w życie z końcem grudnia 2011. Międzynarodowe pertraktacje w sprawie umowy ACTA, w swej jawnej części, trwały od kwietnia 2010 do końca 2011 roku. Jakby nie patrzeć, oba wydarzenia rozminęły się w czasie.

W tym kontekście spójrzmy jeszcze na treść "poprawki Rockiego":
Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa w zakresie i w czasie, w jakim udostępnienie informacji:
1) osłabiłoby zdolność negocjacyjną Skarbu Państwa w procesie gospodarowania Negocjacyjną Rzeczypospolitej Polskiej w procesie zawierania umowy międzynarodowej lub podejmowania decyzji przez Radę Europejską lub Radę Unii Europejskiej,
2) utrudniłoby w sposób istotny ochronę interesów majątkowych Rzeczypospolitej Polskiej lub Skarbu Państwa w postępowaniu przed sądem, trybunałem lub innym organem orzekającym.

Stroną umowy ACTA nie był Skarb Państwa, a więc, według mnie, trudno tutaj zastosować punkt 1.
Punkt 2. nie dotyczy ACTA, ponieważ nie miało miejsca żadne postępowanie przed sądem lub trybunałem.

Trybunał Konstytucyjny jest jednym z najważniejszych organów w Państwie. Jego wyroki z jednej strony są ostateczne i nie powinny być negowane, a z drugiej - powinny być rzetelnie przekazywane opinii publicznej.

Upadek uczciwości mediów powoduje, że w przestrzeń publiczną przedostają się niepełne lub wypaczone informacje. Manipulacja mediów treścią wyroku TK w sprawie "poprawki Rockiego", nakierowana na udramatyzowanie i sensacyjność podawanej informacji, na pewno nie przyczynia się do tworzenia świadomego społeczeństwa obywatelskiego. Wprowadza ona odbiorcę w błąd, jednocześnie utrwalając w nim fascynację tandetną i powierzchowną informacją. 
Sławomir Zając (08:21) Skomentuj
09 lutego 2012Lustrzane odbiciePolscy politycy są nieustannie odsądzani od czci i wiary przez dużą część rodaków. Za każdym razem najbardziej dostaje się rządzącym, ale i reszta grup politycznych cieszy się złą sławą.

Niekompetentni, zakompleksieni, nastawieni tylko na karierę i materialne zyski, zaściankowi, „analogowi” („nie cyfrowi”), nie znają się, za mało wiedzą, kłócą się bez powodu, toczą długie dyskusje bez treści, pozbawieni dobrych pomysłów, głupi... Najgorsza grupa społeczna, nie nadająca się do niczego, niemalże społeczny i intelektualny margines.

A przecież polska klasa polityczna to lustrzane odbicie polskiego społeczeństwa. Wszyscy politycy wywodzą się z tego społeczeństwa i przez nie zostali wybrani. Ludzie głosują na tych, którzy im z jakichś powodów odpowiadają. Można krytykować Donalda Tuska za wszystko, jednak zagłosowało na niego prawie 375 tysięcy wyborców. Komuś może nie odpowiadać temperament Waldemara Pawlaka jednak poprało go prawie 25 tysięcy mieszkańców Płocka i okolic. Można się zżymać na obecność Janusza Palikota w Sejmie, jednak w ostatnich wyborach zagłosowało na niego prawie 95 tysięcy rodaków. Komuś innemu może się nie podobać Jarosław Kaczyński czy Antoni Macierewicz, jednak w tych samych wyborach pierwszego poparło ponad 200 tysięcy, a drugiego (w niezbyt dużym obwodzie piotrkowskim) prawie 42 tysiące Polaków. Kilkudziesięcioletnia obecność Leszka Millera w polityce może komuś działać na nerwy, jednak w ostatnich wyborach zagłosowało na niego ponad 18 tysięcy mieszkańców Gdyni.

Długo jeszcze można wymieniać posłów i senatorów, którzy są przedstawicielami społeczeństwa, którzy nie wzięli się znikąd. Wzięli się stąd, z tego społeczeństwa i reprezentują cechy charakteru, zaangażowanie, kompetencje, wiedzę polskiego narodu. Nie są ani lepsi, ani gorsi, są tacy jak my.
 
Nasuwają się dwa wytłumaczenia naszego niezadowolenia z polityków. Albo Polacy nie nauczyli się jeszcze, że kampania wyborcza to kampania reklamowa i że nie wszystko, co mówią w reklamach jest opisem rzeczywistości. Zawiedzione nadzieje leczą więc narzekaniem na tych, których sami wybrali. Albo głosują na ludzi, którzy w jakimś stopniu im odpowiadają, bo widzą lub chcieliby w nich widzieć siebie. W tym wypadku można zaryzykować twierdzenie, że im ktoś bardziej niezadowolony z klasy politycznej tym bardziej nie może się pogodzić z odbiciem jakie widzi w lustrze.

Ludzie zamieszkujący między Odrą a Bugiem, między Bałtykiem a Tatrami mają tę  wadę,  że błędów szukają tylko u innych. Sami na siebie nie patrzą krytycznie, nie analizują swoich zachowań i decyzji, nie przyznają się do własnych potknięć, zawsze gorszy i winny jest ktoś inny, bo my jesteśmy idealni.

Sławomir Zając (20:36) Skomentuj
25 stycznia 2012Psychologia internetowego tłumuProtest internautów dotyczący umowy handlowej ACTA skłonił mnie do przemyśleń na temat psychologii internetowego tłumu. Ciekawe ilu z tych "dzielnych obrońców wolności" jak i po drugiej stronie "dzielnych obrońców praw autorskich" przeczytało dokument ACTA (lub przynajmniej sam, być może kontrowersyjny, artykuł 27), ilu ma wiedzę pozwalająca ocenić na ile ta umowa wpłynie na polskie prawo, ilu z nich jest świadomych różnic między ACTA, SOPA i PIPA. Zastanawia mnie również ilu polityków, publicystów i twórców żywiołowo uczestniczących w tej dyskusji, po dowolnej ze stron, w ogóle wie, o czym mowa, a ilu podchwytuje tylko hasła "kradną wolność", "chronić prawa autorskie" i biegnie z siekierą na oślep...

Dla zainteresowanych tekst umowy:
http://g.gazetaprawna.pl/dgp/zalaczniki/pdf/actapolski.pdf
http://bi.gazeta.pl/im/3/11015/m11015223,ACTA.pdf

Przyznaję, że sam przebrnąłem tylko przez "osławiony" artykuł 27 i nie czuję się kompetentny do oceniania czy ACTA jest groźna czy bardzo potrzebna. Sama umowa odnosi się zarówno do materialnych podróbek jak i usług i treści cyfrowych.

Na samym początku dobrze jest zrozumieć różnice między SOPA i PIPA a ACTA.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/SOPA-i-PIPA-para-najwiekszych-wrogow-wolnosci-internetu-2473064.html
http://www.polskatimes.pl/artykul/497167,ostateczny-boj-o-acta-w-parlamencie-europejskim-kto-za-kto,id,t.html

Negocjacje w sprawie umowy ACTA zostały zainicjowane przez USA i Japonię na przełomie 2007 i 2008 roku. Przez kolejne ponad 2 lata odbywały się w utajnieniu, jednakże w kwietniu 2010 roku została zdjęta klauzula tajności przy pracach nad projektem umowy i tekst został opublikowany na stronach Komisji Europejskiej. W maju 2010 polskie Ministerstwo Kultury rozesłało do różnego rodzaju organizacji tekst umowy z prośbą o uwagi (oczywiście wątpliwość budzi lista tych organizacji i to czy wszyscy zainteresowani znaleźli się na tej liście):
http://www.rp.pl/artykul/9131,797329-Ministerstwo-kultury--Prosilismy-o-uwagi-w-sprawie-ACTA.html?p=1

Dziennik Internautów pisał o umowie krytycznie półtora roku temu:
http://di.com.pl/news/31858,0,ACTA_Polskie_ministerstwo_robi_quasi-konsultacje.html
W tym samym czasie pisała o tym również Krytyka Polityczna :
http://www.krytykapolityczna.pl/Serwis-piracki/MKiDN-przeprowadza-konsultacje-w-sprawie-ACTA-/menu-id-289.html

Ale czy kogoś w Polsce w 2010 roku to interesowało?
Nie, internauci i ogólnokrajowe media nie podchwyciły tematu, bo ważniejsza była męczeńska śmierć pary prezydenckiej. Ważniejsze, od domniemanej cenzury w Internecie, było roztrząsanie, przez prawie rok, w jaki sposób urwało się skrzydło samolotu, czy generał Błasik wypił setkę w czasie lotu i jak powstała mgła na lotnisku.

Umowa ACTA została ujawniona półtora roku temu, ostateczna wersja jest dostępna od roku, a internauci i media zorganizowały się na 5 dni przed podpisaniem umowy.

Polecam zapoznanie się z różnymi punktami widzenia, zanim dołączy się do rewolucjonistów.
Poniżej link do rozmowy z Katarzyną Szymielewicz z fundacji „Panoptykon” (z konkluzją, że gdyby przy pracach nad dokumentem prowadzono szerokie konsultacje i organizacje dostałyby dodatkowe gwarancje to tekst ACTA jest do przyjęcia):
http://www.tok.fm/TOKFM/0,100495.html

Rozmowa z Mirosławem Wróblewskim, dyrektorem Zespołu Prawa Konstytucyjnego i Międzynarodowego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich i Markiem Staszewskim ze Związku Producentów Audio-Video:
http://www.polskieradio.pl/9/301/Artykul/522842,Zabraklo-konsultacji

Stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych Wojciecha Wiewiórkowskiego (polecam przeczytanie całości w pliku pdf):
http://www.giodo.gov.pl/259/id_art/4497/j/pl/

Wypowiedź prawnika, Piotra Piesiewicza:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/587010,prawnik_o_acta_zapisy_malo_precyzyjne_trudne_do_interpretacji.html
... jednego z wielu, na pewno można znaleźć opinie innych prawników, zarówno bardziej jak i mniej krytyczne.

Umowę ACTA musi jeszcze przyjąć Parlament Europejski. Następnie istnieją dwie możliwości wejścia jej w życie w Polsce:
1.    Podpisanie umowy w Tokio w czwartek 26 stycznia, następnie ratyfikacja umowy przez polski Parlament (ratyfikacja może trwać dowolnie długo)
2.    Polski rząd nie podpisuje umowy i Parlament jej nie ratyfikuje, jednakże ACTA zaczyna automatycznie obowiązywać Polskę, kiedy w UE podpisze i ratyfikuje ją co najmniej 6 państw (zdecydowana większość zapisów w tej umowie ma charakter europejski, a nie krajowy i stąd ta zasada)
[pkt. 2 za ministrem KiDN Bogdanem Zdrojewskim - Radio Zet, 24.01.2012]

Istnieje jeszcze Europejski Trybunał Sprawiedliwości, do którego można się odwołać.

Zachęcam do czytania i wysłuchania ocen Szymielewicz, de Odenberg, Wiewiórkowskiego w TokFM, Zdrojewskiego w RadiuZet, Boniego w TokFM, Wróblewskiego i Staszewskiego w Trójce (oraz wielu innych ocen ludzi, którzy występują jawnie z imienia i nazwiska).

Jak się okazuje psychologia tłumu działa tak samo dobrze w Internecie jak i w rzeczywistym świecie. Ktoś anonimowy podrzuca hasło „kradną wolość”, następnie do grupy dołączają bezrefleksyjnie kolejne osoby. Po pewnym czasie internetowy tłum nakręca się już sam.
I efekt - poważną dyskusję zastąpił żenujący cyrk i wycinanie przez internautów, na oślep, lasu... krzyży.

Sławomir Zając (18:15) Skomentuj
30 grudnia 2011GMO kontra "zieloni"Żywność modyfikowana genetycznie jest zagadką dla większości ludzi. Bez specjalistycznej wiedzy łatwo ulec propagandom stron toczących bój o własne interesy lub w imię ideologii.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy tygodnik Polityka na swoich stronach internetowych zamieścił serię artykułów Marcina Rotkiewicza na temat GMO oraz kilku osób walczących od lat (przeważnie naciąganymi lub wypaczonymi teoriami) ze zmodyfikowanymi genetycznie nasionami roślin uprawnych. Poniżej zamieszczam linki do tych artykułów.

GMO: fakty i mity w pigułce
Kto nie lubi GMO?
Fałszywi prorocy GMO: cz.1. Arpad Pusztai
Fałszywi prorocy GMO: cz.2. Gilles-Eric Seralini
Fałszywi prorocy GMO: cz.3. Jeffrey Smith
Fałszywi prorocy GMO: cz.4. Percy Schmeiser
Fałszywi prorocy GMO: cz.5. Irina Władimirowna Jermakowa
Sławomir Zając (11:49) Skomentuj
13 października 2011Jednomandatowe wcale nie takie dobreW zeszłotygodniowych wyborach Polacy wybierali Senatorów zgodnie z nowymi zasadami. Wielu naiwnych obserwatorów życia politycznego uważało, że zmiana ordynacji na większościową z jednomandatowymi okręgami wyborczymi spowoduje pojawienie się w Senacie większej liczby ludzi kompetentnych i niezależnych.Porównanie wyników wyborów do Senatu z 2007 i 2011 roku nie wskazuje na to, że nowa ordynacja wpłynęła na decyzje wyborców.W 2007 roku przy ordynacji proporcjonalnej z wielomandatowymi okręgami w Senacie PO uzyskała 60 miejsc, 39 przypadło PiS-owi i jedno zdobył kandydat niezależny – Włodzimierz Cimoszewicz.W 2011 roku przy nowej ordynacji większościowej z jednomandatowymi okręgami w Senacie PO uzyskała 63 miejsca, dla PiS-u przypadło 31 miejsc, PSL musi zadowolić się dwoma, a cztery pozostałe przypadły kandydatom niezależnym.Wśród czterech niezależnych trzej to ludzie dużego formatu politycznego (Włodzimierz Cimoszewicz i Marek Borowski) i kulturalnego (Kazimierz Kutz). Czwartym niezależnym jest samorządowiec startujący z list Rafała Dutkiewicza „Obywatele do Senatu”.Mimo zmiany ordynacji wyborczej z proporcjonalnej na większościową oraz zmiany okręgów wyborczych wyniki są w zasadzie takie same jak 4 lata temu.Oczywiście wśród 96 „partyjnych” Senatorów jest wiele kompetentnych i przygotowanych do tej funkcji osób. Jednak znajdziemy wśród nich także osoby, które nie mają odpowiedniej wiedzy ani kwalifikacji, a do Senatu dostały się tylko dlatego, że należą do dwóch największych partii.Większość wyborców nie rozumie podstawowej różnicy między Sejmem i Senatem. Nasze społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, że to dwie różne izby Parlamentu. Sejm wybieramy po to aby partie stworzyły rząd,więc naturalnym jest kierowanie się szyldem i ideami głoszonymi przez partie. Senat natomiast w założeniu miał być „izbą refleksji i zadumy” nad prawem tworzonym przez Sejm, więc jego istnienie ma sens tylko wtedy gdy nie będzie politycznie uwikłany.Dla większości wyborców różnica w głosowaniu do Sejmu i Senatu sprowadza się do tego, że jedna kartka jest biała a druga żółta.Te wybory pokazały, że ordynacja ma drugorzędne znaczenie. Ważniejsza jest świadomość (w tym przypadku jej brak) społeczeństwa jak skonstruowany jest system polityczny w ich Państwie.  Polecam tekst politologa prof. Radosława Markowskiego (z lipca 2011 roku) na temat jednomandatowych okręgów wyborczych do Senatu:http://wyborcza.pl/1,75478,9988619,Prof__Markowski__Zle_jednomandatowe_okregi.html Sławomir Zając (19:44) Skomentuj
Copyright 1996-2012 Grupa Onet.pl SA (system)Sławomir Zając(treść i ilustracje);  
ilość wejść robota google 0 ilość wejść robota msn 6 ilość wejść robota yahoo 0 ilość wejść robota onet 0 ilość wejść robota netsprint 0 ilość wejść robota szukacz 0

Regulamin oraz informacje o katalogu
GotLink.pl
powered by: skrypt katalogu otwarty.pl mini mod v2.0 | eYou | eHO
modified by: pkruk.com & wedan & pozycjonowanie