Fotografia i zdjęcia » Fotografia prasowa
|
A Sandomierz - jak Toskania...
Mieszkam w Zamościu. Od Sandomierza dzieli mnie 140 km, a właściwiej byłoby stwierdzić, że 2 godziny drogi. Gdyby to był kwadrans, spędzałbym w tym mieście wiele godzin, z tych wolnych, których mam tak nie wiele... Kilka lat temu, miałem okazję (wyjazd nie był turystyczny) zobaczyć fragment północno-zachodnich Włoch. Miałem okazję zobaczyć, i się zachwycić. Nie będę teraz twierdził, że Sandomierskie, to Toskania albo Liguria nad Wisłą. Powiem tak: gdybym zasnął gdzieś, a obudził się po trzech dniach w Sandomierzu, i gdyby kto jeszcze w ościeża okien wstawił charakterystyczne, ażurowe, kolorowe okiennice - miałbym wątpliwości czy jestem w Polsce. Podwórka sandomierskich kamieniczek są tak urokliwe, że dech zapiera na każdym kroku. Sandomierz położony jest na kilku "wyraźnych" wniesieniach. Oprócz starówki, zachwyca także widok na nie zabytkową willową część miasta, i tam także chciałoby się zainstalować, wspomniane wcześniej, okiennice. Stare miasto, to "upchanie" na jednym wzgórzu mnóstwa starych, zabytkowych budowli: kamienic, kościołów, zakonów, fortyfikacji, kamieniczek... Skutek jest taki, że Sandomierz jest obiektem idealnym, z punktu widzenia fotografii ślubnej. To, po prostu, jeden "wielki", romantyczny plener fotograficzny.
http://www.top.seosem24.waw.pl/50466-artykul-Przygotowania.do.slubu
![]() data: 01-03-2012
|
|
A Sandomierz - jak Toskania...
Mieszkam w Zamościu. Od Sandomierza dzieli mnie 140 km, a właściwiej byłoby stwierdzić, że 2 godziny drogi. Gdyby to był kwadrans, spędzałbym w tym mieście wiele godzin, z tych wolnych, których mam tak nie wiele... Kilka lat temu, miałem okazję (wyjazd nie był turystyczny) zobaczyć fragment północno-zachodnich Włoch. Miałem okazję zobaczyć, i się zachwycić. Nie będę teraz twierdził, że Sandomierskie, to Toskania albo Liguria nad Wisłą. Powiem tak: gdybym zasnął gdzieś, a obudził się po trzech dniach w Sandomierzu, i gdyby kto jeszcze w ościeża okien wstawił charakterystyczne, ażurowe, kolorowe okiennice - miałbym wątpliwości czy jestem w Polsce. Podwórka sandomierskich kamieniczek są tak urokliwe, że dech zapiera na każdym kroku. Sandomierz położony jest na kilku "wyraźnych" wniesieniach. Oprócz starówki, zachwyca także widok na nie zabytkową willową część miasta, i tam także chciałoby się zainstalować, wspomniane wcześniej, okiennice. Stare miasto, to "upchanie" na jednym wzgórzu mnóstwa starych, zabytkowych budowli: kamienic, kościołów, zakonów, fortyfikacji, kamieniczek... Skutek jest taki, że Sandomierz jest obiektem idealnym, z punktu widzenia fotografii ślubnej. To, po prostu, jeden "wielki", romantyczny plener fotograficzny.
http://www.dobrewitryny.masterofseo2011.pl/14935/zanim-powiecie-tak/
![]() data: 07-03-2012
|
|
A Sandomierz - jak Toskania...
Mieszkam w Zamościu. Od Sandomierza dzieli mnie 140 km, a właściwiej byłoby stwierdzić, że 2 godziny drogi. Gdyby to był kwadrans, spędzałbym w tym mieście wiele godzin, z tych wolnych, których mam tak nie wiele... Kilka lat temu, miałem okazję (wyjazd nie był turystyczny) zobaczyć fragment północno-zachodnich Włoch. Miałem okazję zobaczyć, i się zachwycić. Nie będę teraz twierdził, że Sandomierskie, to Toskania albo Liguria nad Wisłą. Powiem tak: gdybym zasnął gdzieś, a obudził się po trzech dniach w Sandomierzu, i gdyby kto jeszcze w ościeża okien wstawił charakterystyczne, ażurowe, kolorowe okiennice - miałbym wątpliwości czy jestem w Polsce. Podwórka sandomierskich kamieniczek są tak urokliwe, że dech zapiera na każdym kroku. Sandomierz położony jest na kilku "wyraźnych" wniesieniach. Oprócz starówki, zachwyca także widok na nie zabytkową willową część miasta, i tam także chciałoby się zainstalować, wspomniane wcześniej, okiennice. Stare miasto, to "upchanie" na jednym wzgórzu mnóstwa starych, zabytkowych budowli: kamienic, kościołów, zakonów, fortyfikacji, kamieniczek... Skutek jest taki, że Sandomierz jest obiektem idealnym, z punktu widzenia fotografii ślubnej. To, po prostu, jeden "wielki", romantyczny plener fotograficzny.
http://www.1.zjdontka.waw.pl/42921/Sesja-narzeczenska/art.html
![]() data: 15-03-2012
|
|
A Sandomierz - jak Toskania...
Mieszkam w Zamościu. Od Sandomierza dzieli mnie 140 km, a właściwiej byłoby stwierdzić, że 2 godziny drogi. Gdyby to był kwadrans, spędzałbym w tym mieście wiele godzin, z tych wolnych, których mam tak nie wiele... Kilka lat temu, miałem okazję (wyjazd nie był turystyczny) zobaczyć fragment północno-zachodnich Włoch. Miałem okazję zobaczyć, i się zachwycić. Nie będę teraz twierdził, że Sandomierskie, to Toskania albo Liguria nad Wisłą. Powiem tak: gdybym zasnął gdzieś, a obudził się po trzech dniach w Sandomierzu, i gdyby kto jeszcze w ościeża okien wstawił charakterystyczne, ażurowe, kolorowe okiennice - miałbym wątpliwości czy jestem w Polsce. Podwórka sandomierskich kamieniczek są tak urokliwe, że dech zapiera na każdym kroku. Sandomierz położony jest na kilku "wyraźnych" wniesieniach. Oprócz starówki, zachwyca także widok na nie zabytkową willową część miasta, i tam także chciałoby się zainstalować, wspomniane wcześniej, okiennice. Stare miasto, to "upchanie" na jednym wzgórzu mnóstwa starych, zabytkowych budowli: kamienic, kościołów, zakonów, fortyfikacji, kamieniczek... Skutek jest taki, że Sandomierz jest obiektem idealnym, z punktu widzenia fotografii ślubnej. To, po prostu, jeden "wielki", romantyczny plener fotograficzny.
http://skrypt-katalogu.toast.pl/index.php?m=3&wpis=38614
![]() data: 17-03-2012
|
|
A Sandomierz - jak Toskania...
Mieszkam w Zamościu. Od Sandomierza dzieli mnie 140 km, a właściwiej byłoby stwierdzić, że 2 godziny drogi. Gdyby to był kwadrans, spędzałbym w tym mieście wiele godzin, z tych wolnych, których mam tak nie wiele... Kilka lat temu, miałem okazję (wyjazd nie był turystyczny) zobaczyć fragment północno-zachodnich Włoch. Miałem okazję zobaczyć, i się zachwycić. Nie będę teraz twierdził, że Sandomierskie, to Toskania albo Liguria nad Wisłą. Powiem tak: gdybym zasnął gdzieś, a obudził się po trzech dniach w Sandomierzu, i gdyby kto jeszcze w ościeża okien wstawił charakterystyczne, ażurowe, kolorowe okiennice - miałbym wątpliwości czy jestem w Polsce. Podwórka sandomierskich kamieniczek są tak urokliwe, że dech zapiera na każdym kroku. Sandomierz położony jest na kilku "wyraźnych" wniesieniach. Oprócz starówki, zachwyca także widok na nie zabytkową willową część miasta, i tam także chciałoby się zainstalować, wspomniane wcześniej, okiennice. Stare miasto, to "upchanie" na jednym wzgórzu mnóstwa starych, zabytkowych budowli: kamienic, kościołów, zakonów, fortyfikacji, kamieniczek... Skutek jest taki, że Sandomierz jest obiektem idealnym, z punktu widzenia fotografii ślubnej. To, po prostu, jeden "wielki", romantyczny plener fotograficzny.
http://seowiec.paulinar.waw.pl/7542,art,Sesja-narzeczenska.html
![]() data: 30-04-2012
|
|
Aparaty Cyfrowe
Wszystko co powinieneś wiedzieć o Aparatach Cyfrowych w jednym miejscu! Nowości techniczne oraz dodatkowo kilka ofert Aparatów dla zaczynających fotografów i prawdziwych profesjonalistów.
http://www.spiswww.wrzucaj.at/e/Aparaty-Cyfrowe,7700
![]() data: 16-09-2010
|
|
Artystyczna fotografia ślubna
Sesja w plenerze, to prawdziwa frajda. Zawsze nalegam, żeby odbyła się w innym dniu niż ślub, i oczywiście już "po". Nie ma wtedy obaw o garderobę i fryzury, nie ma stresu i tremy. Fotografowanie, i dla was, i dla mnie staje się doskonałą zabawą. Nie będę zmuszał was do sztucznych gestów i nienaturalnych, nieruchomych póz. Chociaż czasami, jeśli jakieś ujęcie, celowo ma być ironiczne lub przerysowane, zrobię z was prawdziwych modeli. Zdjęcia będą "dokumentacją" spontanicznej przygody, bardziej lub mniej zwariowanej. Zrobimy to tak, jakby grupa przyjaciół wybrała się na wycieczkę, piknik, albo spacer. Plenery wybierzemy wspólnie. Pojedziemy w moje, albo wasze ulubione miejsca, albo je "połączymy". Chętnie wykorzystam też wasze pomysły. Czas jaki poświęcam sesji w plenerze, może być wyjątkowo długi. Często trwa ona nawet 8 godzin. Daje to możliwość wykonania zdjęć w sześciu, siedmiu różnych miejscach. Rzadko, ale bywa i tak, że uda mi się namówić młodych małżonków, na pobudkę przed wschodem słońca, żeby "złapać" trochę porannej mgły w poziomym świetle wschodzącego Słońca...
http://katalog.traceroute.pl/info-276284.html
![]() data: 26-02-2012
|
|
Artystyczna fotografia ślubna
Z punktu widzenia natężenia emocji, ten etap uroczystości, to całkowita odwrotność ceremonii zaślubin. Wesele, to totalny luz i czas na zabawę. Dlatego też zdjęcia z wesela, także mają inny charakter od tych wcześniejszych. Tu także jest wiele emocji, lecz już odmiennych, ekspresyjnych, szalonych... Po prostu fun... Przyjęcie weselne, siłą rzeczy, odbywa się w godzinach nocnych. Jeśli oświetlenie sali weselnej jest za słabe, zmusza mnie to, do stosowania oświetlenia błyskowego. Dla mnie, "zapięcie" lampy błyskowej na korpusie aparatu, nawet jeśli błysk można odbić od białego sufitu, to technika, której nie lubię i traktuję jak, delikatnie ujmując, amatorską. Dlatego salę weselną oświetlam kilkoma studyjnymi lampami błyskowymi, wyzwalanymi drogą radiową. W rezultacie, na zdjęciach, całe pomieszczenie wypełnione jest światłem, a dodatkowo, nierzadko daje to ciekawe efekty artystyczne.
http://www.wzorydokumentow.prosta-strona.info/a/Decyduje-swiatlo,123480
![]() data: 02-03-2012
|
|
Artystyczna fotografia ślubna
Przygotowania do ślubu ma swóją specyficzny, fotograficzny "smaczek". Pomiędzy zdjęcia z typowych, "obowiązkowych" czynności przedślubnych, wplatają się ujęcia, jakby zawieszone gdzieś ponad tą "gorącą" atmosferą. Uwielbiam obserwować "aktorów" tych wydarzeń: narzeczonych, rodzinę, przyjaciół... Wszystkim udziela się niesamowite podniecenie, ale starają się panować nad emocjami. Zawsze jest ktoś, kto dowodzi, przydziela zadania i ogarnia całość. Któryś z dziadków troszczy się o pogodę, co rusz ją sprawdza i stwierdza, że "ładnie będzie...". W żelazkach szumi para, pachnie kawą, a ktoś polewa "po jednym" dla spokojności...;). Na twarzach facetów pieni się piana, dzwonią dzwonki telefonów, a w powietrzu unosi się troska: "żeby tylko niczego nie zapomnieć...". I tylko dzieci bawią się w najlepsze, podziwiając swoją niecodzienną garderobę.
http://katalog.niewinny.eu.org/index.php?m=3&wpis=71726
![]() data: 04-03-2012
|
|
Artystyczna fotografia ślubna
Sesja narzeczeńska jest, od jakiegoś czasu, bardzo modna i popularna. Może to i dobrze, bo rzadko kiedy, i rzadko kto decyduje się na pozowanie przed obiektywem doświadczonego fotografa. A przecież warto "zabawić się" czasami w modela, nie czując presji i ciężaru, które niesie fotografia ślubna. Bez tych obciążeń, na totalnym luzie, można stworzyć doskonałą atmosferę i zdobyć zdjęcia prawdziwie niepowtarzalne. Swoją przedślubną codzienność, możecie uwiecznić w niecodzienny, artystyczny sposób.
http://www.katalogz.medionsklep.pl/47066/sesja-w-plenerze-ale-frajda/
![]() data: 12-03-2012
|
3
5
2
0
0
0Dodaj nową stronę:

